Trwa ładowanie...
Przejdź na

Żona Aleka Baldwina ogłasza na Instagramie: "Prawdopodobnie właśnie poroniłam"

0
Podziel się:

Hilaria Baldwin podzieliła się tą informacją, robiąc selfie w bieliźnie. Internauci są zniesmaczeni.

Żona Aleka Baldwina ogłasza na Instagramie: "Prawdopodobnie właśnie poroniłam"

Odkąd Alec Baldwin w 2012 roku ożenił się z młodszą o 23 lata instruktorką jogi, Hilarią, skupił się głównie na powiększaniu rodziny. Aktor miał już jedną córkę z Kim Basinger, a nowa żona urodziła mu czwórkę kolejnych pociech. Para wychowuje razem sześcioletnią Carmen, czteroletniego Rafaela, trzyletniego Leonarda oraz urodzonego w maju zeszłego roku Romeo Alejandro Davida. Hilaria skrupulatnie relacjonowała swoje ciąże na Instagramie.

Żona aktora pokazywała też, jak zmieniał się jej brzuch po urodzeniu ostatniego dziecka.

Najnowsze wpisy i zdjęcia Hilarii dotyczą piątej ciąży i nie są optymistyczne. 35-latka wyznała bowiem, że obawia się poronienia. Na swoim profilu opublikowała długi wpis o tym, że ma "dosyć ukrywania prawdy".

Chcę się z wami podzielić informacją, że prawdopodobnie właśnie poroniłam. Zawsze obiecywałam sobie, że jeśli znów zajdę w ciążę, podzielę się tym z wami tak szybko, jak się da, nawet jeśli oznacza to publiczne cierpienie. Od zawsze byłam bardzo otwarta w kwestii mojej rodziny, sportu, ciąży i nie chcę tego ukrywać tylko dlatego, że nie jest to tak pozytywne i piękne jak reszta rzeczy. Myślę, że to ważne, by pokazywać prawdę, ponieważ to ja powinnam stanowić wzór dla innych będąc szczerą i otwartą. Ponadto, dzielenie się tym wydarzeniem nie jest dla mnie wstydliwe - przekonuje kobieta.

Chcę być częścią ruchu, który pokaże, że poronienia są normalne i nie powinno się ich stygmatyzować. Jest tyle tajemnic związanych z pierwszym trymestrem. Być może niektórzy się z tym pogodzili, ale dla mnie to wykańcza. Mam ochotę wymiotować, jestem zmęczona, moje ciało przechodzi przez zmiany. I muszę udawać, że wszystko jest w porządku - a tak naprawdę nie jest. A ja nie chcę już więcej udawać. Mam nadzieję, że zrozumiecie.

Następnie Hilaria zdradziła jeszcze więcej szczegółów. Napisała, że "zarodek ma już serce, ale bije ono bardzo słabo".

Embrion nie rośnie w odpowiednim tempie (...) Mój mąż i czwórka moich bardzo zdrowych dzieci pomaga mi trzymać to w garści - pisze Baldwin. Czekamy i jest to trudne. Tak wiele niepewności. Szanse, że utrzymam ciążę są bardzo małe.

Do postu 35-latka dodała selfie w bieliźnie, na którym trzyma się za lekko wypukły brzuch. Poprosiła też o "miłe komentarze".

_**Czuję się krucha i potrzebuję wsparcia**_ - zaznaczyła.

Pomimo prośby, część internautów zwracała uwagę, że posty Hilarii są przekroczeniem wszelkich granic prywatności. Zgadzacie się z tym?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)