Trwa ładowanie...
Przejdź na

TVP tłumaczy się z nagrania dwóch wersji finału "Dance, dance, dance". "Został wyemitowany wariant zgodny z decyzją widzów"

0
Podziel się:

Przekonują Was te tłumaczenia?

TVP tłumaczy się z nagrania dwóch wersji finału "Dance, dance, dance". "Został wyemitowany wariant zgodny z decyzją widzów"

W "najnowocześniejszym show na świecie" mogliśmy oglądać uczestników odtwarzających choreografie znane z teledysków gwiazd światowego formatu. I chociaż wydawało się, że kolejny taneczny program w polskiej telewizji jest całkowicie zbędny, holenderski format Dance, dance, dance cieszył się w naszym kraju niezwykłą popularnością. W czasie emisji kolejnych odcinków zapewnił TVP2 pozycję lidera rynku. Pierwszy sezon oglądało średnio prawie 2 miliony osób.

Na tak wysoką oglądalność z pewnością miały wpływ towarzyszące programowi skandale: Kasia Dziurska nie złapała się żyrandola podczas wykonywania choreografii do utworu Pink i z hukiem spadła na ziemię, aIda Nowakowska doprowadziła internautów do wrzenia swoim komentarzem na temat tej sytuacji. Śledziliśmy też konflikt między Ewą Chodakowską a Pauliną Krupińska po tym jak trenerka niezbyt trafnie dobranymi słowami skomentowała występ Miss Polonii.

Największe kontrowersje wzbudził jednak finał programu. Głosami telewidzów wygrali Adam Zdrójkowski i Wiktoria Gąsiewska. Przekazali 100 tys. zł na fundację A Kogo? i wszystko byłoby w porządku, gdyby czujni fani nie odkryli, że show nie jest transmitowane na żywo. Miłośnicy formatu poczuli się oszukani i w internecie wylali dali upust swojemu niezadowoleniu.

Chociaż finałowy odcinek został wyemitowany w niedzielę wielkanocną, wciąż wzbudza wiele skrajnych emocji. Centrum informacji Telewizji Polskiej postanowiło wyjaśnić sytuację. Jak się okazuje, format nie przewiduje głosowania widzów. Stacja dostała jednak wiele próśb od fanów programu chcących mieć wpływ na wybór zwycięzcy.

Dlatego w odróżnieniu od oryginalnego formatu, zdecydowaliśmy się na oddanie decyzji właśnie w ręce widzów. Zgodę na taką zmianę w programie TVP uzyskała u uczestników programu, jak i u właściciela formatu, którego jednym z warunków było nagranie dwóch wariantów finałowej sekwencji, w której ogłaszani są zwycięzcy - wyjaśnia portalowi WirtualneMedia przedstawiciel TVP.

Zgodnie z umową nagrano więc dwie wersje odcinka z ogłaszaniem wyników. W jednej z nich to siostry Kazadi odbierały nagrodę i przekazywały ją na rzecz wybranej przez siebie fundacji, a w drugiej zarejestrowano to, co mogliśmy zobaczyć na ekranie. Jak zapewnia TVP to głosy widzów zdecydowały, który wariant wyemitowano:

Chcemy zaznaczyć, że mimo wcześniejszego nagrania dwóch wariantów, głosowanie SMS odbywało się w czasie rzeczywistym. Po zamknięciu linii SMS-owych głosy zostały zliczone i w trzeciej części programu został wyemitowany wariant zgodny z decyzją widzów. Pragniemy zapewnić wszystkich głosujących, że ich SMS miał wpływ na ostateczny wynik.

Myślicie, że takie tłumaczenia wystarczą, aby uspokoić wzburzonych fanów?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)