Trwa ładowanie...
Przejdź na

Pobita (?) Esmeralda Godlewska atakuje siostrę: "Wszyscy wiedzą, za co otworzyłaś klinikę!"

0
Podziel się:

"Patocelebrytka" opublikowała w sieci serię wstrząsających nagrań. "Z tymi ludźmi nie wolno zadzierać" - ostrzega.

Pobita (?) Esmeralda Godlewska atakuje siostrę: "Wszyscy wiedzą, za co otworzyłaś klinikę!"

Sprawa Jarosława Bieniuka nie pozostawiła obojętnym żadnego polskiego celebryty. Oskarżanego o molestowanie seksualne trójmiejskiej fotomodelki piłkarza broniły nie tylko Natalia Siwiec i Małgorzata Rozenek, ale nawet... Esmeralda Godlewska.

Wielkousta "patogwiazda" również w swoim życiu ma wciąż pod górkę. Wypadek samochodowy w stanie nietrzeźwości, cięgi zebrane od konkurencyjnej gwiazdki na gali FameMMA i niejasne aluzje do ciąży to, jak się okazuje, dopiero początek prawdziwych problemów. W piątek Esmeralda opublikowała na Instagramie bardzo niepokojące video. Widać ją na nim posiniaczoną i w stanie, który nie nadawałby się do prowadzenia samochodu. Na nagraniu celebrytka zdaje się przeżywać publiczne załamanie nerwowe, dzieląc się z widownią nowymi mrocznymi sekretami jej osobistego życia, dalekiemu od świątecznej sielanki.

Oczywiste jest to, że kobietę można pobić, zniszczyć psychicznie i stłamsić - szepcze sarkastycznie, pokazując wyraźne siniaki na kolanach i przedramionach. Niektóre komentarze pod jej zdjęciem twierdzą, że zamiast "stłamsić" powiedziała "zgwałcić". Dźwięk nagrania jest jednak mocno zniekształcony.

Esmeralda odnosi się też do wątpliwości internautów. Zakładając, że domniemana ofiara nie kłamie, pytają, dlaczego pierwszą rzeczą, na jaką się zdecydował, nie jest zgłoszenie sprawy na policję, a lament w mediach społecznościowych.

_**Pytacie dlaczego nie pójdę z tym na policję**_ - kontynuuje. Ponieważ niestety to są ludzie z którymi nie wolno zadzierać. Opowiedzą teraz takie bajki na mój temat, że to ja zostanę i tak, jak zwykle ta najgorsza.

Okazuje się, że mimo poparcia dla Jarka Bieniuka, niska samoocena odbiera jej wiarę w organy ścigania. Godlewska całkowicie odrzuca współpracę z policją przez własne obawy. Fani wytykają zadziwiający brak konsekwencji, jeśli naprawdę ma dowody na to, że jest ofiarą. Historia Bieniuka powinna też odstraszyć ją od rzucania fałszywych oskarżeń.

Policja? No kto mi uwierzy. Ja zawsze będę ta zła, ta najgorsza - żali się. _**Szkoda tylko, że nigdy nikt nie zastanowił się, co tak naprawdę dzieje się w moim życiu i jakie jest źródło tego problemu. Spoko, przyzwyczaiłam się**_ - kieruje wyrzut do całego świata.

Uchyla też rąbka rodzinnych sekretów. Okazuje się, że jej najbliżsi wcale nie są tacy "najbliżsi".

Piszecie mi o rodzinie. Gośka, która jest skupiona tylko na swojej dupie, swojej pseudo-karierze. Magda, która wciągnęła mnie do strasznego świata. Wcale nie jest mi do śmiechu. Taki mam happy life, a moje życie to, ku*wa, bajka - konkluduje nagranie, które szybko przekształciło się w wulgarną litanię frustracji.

W dalszą dyskusję w wątpiącymi fanami wdała się w komentarzach pod najnowszym zdjęciem. Ujawniła również, kim jest mężczyzna, którego oskarża o pobicie. Oznaczony w jednym z postów pospiesznie zmienił ustawienia prywatności konta i nazwę swojego profilu.

Dla mojej rodziny to chodzący ideał. Pan Doktor, cudowny, miły, grzeczny... Szkoda, że nie znają go z tej prawdziwej strony. Połączenia z mafią i inne gó*na - stwierdza Esmeralda, niebojąca się jednak oznaczyć domniemanego sprawcy w poście i opowiadać swoją historię tysiącom odbiorców.
PS. Jakby mnie nie było kilka dni, to możecie już wiedzieć dlaczego i dzięki komu zniknęłam na zawsze - kończy złowróżbnie.

Szybko okazało się, że sprawa ma dalszy ciąg.

W kolejnych postach Esmeralda rozwinęła oskarżenie wobec siostry, Magdy. Przypomniała jej "występy" w "nocnym" programie jednej z telewizji. Do klipów dołączyła chaotyczne opisy.

Wizerunek strasz się naprawić. Przeszłości nie cofnięcia, wciagnalas mnie nieświadomą 18 łatkę to do tego bagna - zaatakowała (zachowaliśmy oryginalną pisownię). Każdy wie, za co otworzyłaś klinikę. Od przeszlosci nie uwielbiasz idealna matko polko.

Na dalszych nagraniach widać, że zmieniła zwiewną, odsłaniającą za dużo halkę, na skromniejszą bawełnianą bluzę. Podziękowała fanom za "ogromne wsparcie". Kiedy przełączała aplikacje w smartfonie widać było uruchomioną stronę Pudelka. Najwidoczniej więc niecierpliwie czekała na naszą publikację.

Nie spodziewałam się tego, jesteście cudni. Zgłoszę sprawę na policję, ale najpierw postaram się zasnąć, później zmierzyć się z tym wszystkim - zawyrokowała z pustym spojrzeniem utkwionym w przestrzeń.

To nie jest łatwe, bo nie znacie całej historii, ale żaden mężczyzna nie ma prawa podnieść rękę na kobietę. Wiadomo, mężczyzna jest silniejszy, ale to co się działo... opowiem wam - ciągnęła mieszając wątki. Dzięki wam mam motywację, żeby jednak jechać na policję, nie mogę tak zostawić. Za dużo ludzi mi grozi związanych z osobą, która mnie pobiła. O tym też wam opowiem. Zrobię to dla was i swojego syna - zapowiadała, jednak fani nie doczekali się konkretów.

Najwidoczniej próbowała zmusić się do zebrania myśli w głowie, jednak skutek okazał się mizerny. Wciąż nie doczekaliśmy się spójnej opowieści o traumie Godlewskiej.

Macie rację, wstanę, o ile oczywiście wstanę, bo nie wiem co mi zrobią ci ludzie. Mam dość mówienia o przemocy i agresji. Dziękuję, że jesteście ze mną, mam dosyć ciężki dzień. Ja postaram się zasnąć, dziękuję wam za wsparcie. Na rodzinę nie mam co liczyć - zakończyła gorzko.

Czy jej nowe wypowiedzi tworzą spójniejszy obraz sytuacji, o której tak bardzo chciałaby opowiedzieć?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)