Aleksandra Żebrowska, żona Michała, coraz pewniej czuje się w show biznesie. 31-latka jest bardzo aktywna na Instagramie, gdzie wrzuca np. prowokacyjne zdjęcia z wypiętą pupą oraz wspólnie z Michałem prowadzi też vlog na YouTube. Ola profesjonalnie pozuje też na ściankach w trakcie branżowych imprez, a nawet samodzielnie rozmawia z mediami.
Właśnie ukazał się obszerny wywiad, jakiego udzieliła Plejadzie. Żebrowska kreuje się w nim na "bizneswoman" i reklamuje swoją firmę odzieżową. Aleksandra "projektuje" ubrania dla ciężarnych i świeżo upieczonych mam. Twierdzi, że markę założyła "zainspirowana własnymi doświadczeniami z macierzyństwa".
Chciałam, żeby wszystko było estetyczne i dopracowane. Dlatego zrobienie jednej koszuli zajęło mi ponad rok - wyjaśniła.
Żebrowska twierdzi, że marka funkcjonuje głównie za granicą, aby na wypadek porażki w Polsce nikt się o niej nie dowiedział. Na to już chyba za późno... Aleksandra pożaliła się też, że urodzenie dwójki dzieci nie było łatwe.
Czułam się najszczęśliwszą kobietą na świecie. Jednocześnie miałam poczucie, że urodziłam dziecko i nagle nie wiem, co z nim zrobić. (...) Nagle spadło na mnie mnóstwo obowiązków i poczułam ogromną odpowiedzialność. (...) Gdy wróciłam do domu, z dnia na dzień wszystko było na mojej głowie. Oczywiście miałam wsparcie w moim mężu, ale hormony buzowały i wcale nie było mi łatwo. Zresztą, myślę, że niewiele jest kobiet, które wychodzą po porodzie ze szpitala pełne entuzjazmu, nawet jeśli nie mają realnych powodów do zmartwień. (...) nie ominął mnie tak zwany "baby blues", szczególnie przy pierwszym porodzie. Niekoniecznie chodzi o to, jak znosi się sam poród, tylko jak się czujesz po nim. (...) Mam rodzinę, która mnie wspiera. Ale już wiem, że macierzyństwo nie jest wyłącznie pasmem chwil pełnych uniesień i radości, które tylko urozmaicają twoje dotychczasowe życie pozostające bez zmian. To ogromna zmiana w życiu każdej kobiety - podsumowuje.
Żebrowska wróciła też wspomnieniami do zaręczyn, które odbyły się po zaledwie miesiącu znajomości z Michałem. Uważa, że to coś zupełnie normalnego.
Nie wydawało nam się to szalone. Czuliśmy, że chcemy założyć rodzinę i na szczęście nie potrzebowaliśmy czasu, żeby to analizować - tłumaczy.
Celebrytka broni też prowokacyjnych zdjęć na Instagramie twierdząc, że to jedynie żarty. Jej zdaniem również w zdjęciu, na którym karmi syna piersią, nie ma nic niestosownego.
Karmienie dziecka piersią jest naturalne - to nic wyjątkowego dla większości mam. Jedna z pań okrasiła ten post komentarzem: "obrzydliwe". Odpisałam, że Heniowi smakowało. Nie wiem, dlaczego karmienie piersią do dziś często uważa się za jakiś mistyczny moment, który powinnyśmy przeżywać w samotności, najlepiej w toalecie, żeby nikogo nie obrzydzać - ironizuje Aleksandra, dodając że w zdjęciu, na którym stała nago w oknie, także nie widzi nic niestosownego.
Żebrowska kokietuje też twierdząc, że nie uważa się za piękną, choć jako nastolatka próbowała sił w modelingu. Zapewnia jednak, że dziś bycie żoną, mamą i "bizneswoman" w zupełności wystarczy jej do szczęścia.