W trakcie swojego małżeństwa Nicole Kidman i Tom Cruise adoptowali dwójkę dzieci. Po burzliwym rozstaniu Isabella i Connor zdecydowali się zostać z przybranym ojcem. Już wtedy aktorka próbowała walczyć o prawo do opieki nad córką i synem twierdząc, że oboje zostali zmanipulowani przez niebezpieczną sektę scjentologów.
Pomimo upływu lat i urodzenia córeczki Kidman nie może pogodzić się z utratą adoptowanych pociech. Obecnie Isabella ma już skończone 18 lat, zaś Connor 15, i oboje mieszkają ze zdziwaczałym Tomem oraz Katie Holmes. Rzadko widują się ze swoją mamą, gdyż w myśl scjentologicznych nakazów Nicole "przekazuje negatywną energię życiową".
Bardzo za nimi tęsknię i jak o tym pomyślę, to robi mi się smutno – powiedziała Kidman. Ale sami wybrali życie u boku Toma. Bardzo chciałabym, żeby mieszkali w naszym domu, ale co mogę zrobić?
Pocieszenie aktorka znajduje w wychowywaniu swojej 2-letniej córeczki Sunday Rose. W wywiadzie gwiazda wyjaśniła, dlaczego nadała dziewczynce tak niespotykane imię:
Kiedy oboje byliśmy samotni, zanim spotkałam Keitha, baliśmy się każdej niedzieli. Jeśli nie masz nikogo to ten dzień sprawia, że czujesz się bardzo samotny. Potem, gdy się spotkaliśmy i zakochaliśmy niedziela stała się naszym ukochanym dniem. Nagle stała się dniem, kiedy nikt nic od nas nie chciał i mogliśmy być tylko ze sobą. Pomyśleliśmy, że to idealne imię dla dziecka.
Miejmy nadzieję, że uda jej się wyciągnąć kiedyś dzieci z sekty. Niestety, wystarczy popatrzeć na Toma i Katie, żeby zobaczyć, jak trudne jest to zadanie.