Portal o2.pl donosi, że Naomi Campbell jest oczarowana kontrowersyjnym prezydentem Wenezueli Hugo Chavezem. Przeprowadziła z nim wywiad dla brytyjskiego GQ. W artykule nazywa Chaveza m.in. "zbuntowanym aniołem" i "prezydentem, który jest bliski ludziom".
Campbell stwierdziła też, że Chavez, który w swoim kraju wprowadza metodycznie dyktaturę "bez wątpienia mówi to, co myśli". Prezydent zapewnił Naomi Campbell, że w Wenezueli prawa człowieka "są przestrzegane" i że w "żadnym innym kraju na świecie nie ma tak dużej wolności słowa". Modelka oczywiście uwierzyła. Jest zachwycona również głosem dyktatora:
Chavez lubi śpiewać - mówi. Myślę, że gdyby nie był prezydentem, odnosiłby sukcesy jako latynoski piosenkarz.
