Niedawno pisaliśmy o kolejnym wybryku Mariah Carey – piosenkarka olała fanów, którzy czekali na nią ponad 8 godzin. Wokalistka miała spotkać się z grupą miłośników jej muzyki, którzy jako pierwsi zamówili nową płytę i rozdać im autografy. Diva pojawiła się jednak na promocji tylko na chwilę, po czym stwierdziła, że męczy ją zebrany tłum i poszła do domu.
Na spotkanie z Mariah przyszło także wielu przedstawicieli mediów, którym Carey miała poświęcić chwilę na zrobienie zdjęć. Oczywiście nie dotrzymała słowa. *Jak zwykle spóźniona gwiazda przemknęła ze spuszczoną głową przed fotoreporterami. *
Mariah ma wygórowane mniemanie o sobie i nikogo nie szanuje. Ani uwielbiających ją fanów, ani osób, które z nią pracują, ani nawet mediów, dzięki którym jest tak znana. Przecież to była promocja jej najnowszego albumu, powinno jej zależeć na dobrych zdjęciach. Spotkania z dziennikarzami to doskonała reklama - powiedział jeden ze zdenerwowanych zachowaniem Carey fotoreporterów.
Zignorowani paparazzi postanowili się zemścić. Dziennikarze wielu gazet, stacji telewizyjnych i stron internetowych oficjalnie ogłosili, że w najbliższym czasie nie będą robili Mariah Carey żadnych zdjęć. Prasa będzie musiała opublikować stare fotografie piosenkarki, albo w ogóle przestanie o niej pisać.
I to jest prawdziwa groźba. Pamiętajcie – dla ludzi show-biznesu nie ma nic gorszego niż medialna śmierć.