Damian i Kamil z "Love is Blind" nagrali ŻENUJĄCY diss na byłe partnerki. Marta Frymer krótko do męża: "Odbierz PAPIERY ROZWODOWE" (WIDEO)
Uczestnicy hitowego show najwyraźniej wciąż nie mogą pogodzić się z porażką. Damian Gawron i Kamil Uno wypuścili do sieci "utwór", w którym uderzają w swoje byłe z "Love is Blind". Żenujące "dzieło" szybko wyparowało z internetu, ale niesmak pozostał, a wisienką na torcie okazał się wymowny komentarz jednej z adresatek dissu, Marty Frymer.
Damian i Kamil z "Love is Blind" nagrali żenujący diss na byłe partnerki
Chłopaki z polskiej edycji "Love is Blind" zaserwowali nam właśnie coś, co z całą pewnością można uznać za najgorszy muzyczny twór tego miesiąca (albo roku?). Zamiast z klasą pójść własną drogą, Kamil "Uno" i Damian Gawron postanowili podbić wirtualne zasięgi, nagrywając diss na dawne ukochane z programu.
Internautom opadły szczęki, gdy usłyszeli, jak Kamil w pierwszych wersach wytyka swojej byłej partnerce, że jest "interesowna". Jak słusznie zauważyła na swoim profilu Basia Sas, brzmi to dość komicznie z ust faceta, który poszedł do programu randkowego, nie znalazł miłości, a ponad rok później wciąż kręci aferę, opowiada o tym w podcastach i nagrywa dissy dla wyświetleń.
Skumały się we dwie, teraz mają orgazm, czego nie napiszą, to od razu o mnie plotka. Wiem, jak odpowiedzieć przy tym, zemsta będzie słodka, przerabiałem takie, więc znam się na idiotkach – duka w piosence Kamil.
Co zabawne, Kamil jest już w nowym związku, więc trudno orzec, kto po przesłuchaniu tej piosenki był bardziej zażenowany – jego ex czy obecna partnerka.
Daria z "Love is Blind" w pierwszym wywiadzie po programie. Tak podsumowała nową relację Jacka [WIDEO]
Damian i Kamil z "Love is Blind" nagrali żenujący diss na byłe partnerki
Drugi z samozwańczych raperów, Damian, wcale nie był lepszy. W swojej części "utworu" drwił, że jego była musi teraz poczuć, jak to jest być niezależną i "mieć twardą dupę, gdy jest bez męża". Rzucił też tekstem, że jak tylko będzie chciał, to "poderwie Latynoskę". Słuchając tych przechwałek, fani programu szybko przypomnieli sobie prawdziwe oblicze Damiana z telewizji.
Mowa przecież o mężczyźnie, którego kruche ego legło w gruzach, gdy okazało się, że jego partnerka zarabia więcej od niego. Kiedy w programie zaproponowała, że z własnej kieszeni zapłaci za ich bilety na wakacje (na które go nie było stać), Damian poczuł się głęboko urażony. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że rozstanie z kimś, kto z wszystkiego robi problem, to raczej powód do ulgi, a nie do płaczu.
Nie powtórzę tego one more time, dużo bólu, a na troskę s*am, nastawiłem swój je*any kark, by pokazać ci mój cały świat (...). Na początku chciałem klęknąć, ale takie są początki, wyrzuciłem, co należy, w końcu zrobiłem porządki- "rapuje" Damian.
Ten "muzyczny eksperyment" okazał się absolutną wizerunkową katastrofą. Pod naporem gigantycznej fali krytyki ze strony zniesmaczonych internautów, panowie pospiesznie usunęli piosenkę i teledysk z sieci. Zanim jednak to zrobili, w sekcji komentarzy rozpętała się burza, którą jednym celnym ciosem zakończyła Marta Frymer (była partnerka Damiana). Skomentowała ona śmiałe plany swojego ex o "podrywaniu Latynosek", krótko i na temat.
Zanim zaczniesz podrywać Latynoski, to odbierz, proszę, papiery rozwodowe, które sąd próbuje dostarczyć ci od kilku tygodni. Pozdrawiam, (jeszcze) żona, – napisała pod usuniętym już filmem.
Panom pozostaje chyba tylko zapaść się pod ziemię i na dobre odstawić mikrofon.
Entuzjasta barwnych celebryckich opowieści i pełnych zwrotów akcji dram na szcycie. Prywatnie miłośnik długich spacerów, muzyki i makaronu, kociarz, a także eurowizyjny "freak". Fascynują go ludzie i ich historie. W redakcji Pudelka od 2022 roku.