Andziaks i Luka należą do ścisłej czołówki polskich influencerów. Małżeństwo skrupulatnie relacjonuje w sieci codzienne rozterki, luksusowe wyjazdy oraz kulisy wychowywania córki. Tym razem w ich najnowszym vlogu Łukasza Trochonowicza - bo tak naprawdę nazywa się Luka - pojawił się wątek zatrudnienia pomocy do dziecka. Angelika przyznała, że brała pod uwagę dość popularne wśród celebrytów rozwiązanie, czyli zatrudnienie niani z zagranicy.
Andziaks chciała zatrudnić nianię z Filipin
Głównym problemem okazał się jednak fakt, że taka osoba musiałaby z nimi zamieszkać pod jednym dachem. Celebrytka szybko uświadomiła sobie, z czym wiązałaby się jej całodobowa obecność w domu. Tym bardziej że w domowej przestrzeni pary i tak sporo się dzieje – stałą częścią ich codzienności jest już pani Lesia, która dba o porządki, a także Rafał, odpowiedzialny za ogródek czy różne drobne prace.
Myślałam o ściągnięciu Filipinki. Wszystko fajnie, tylko z tą Filipinką trzeba mieszkać. Ja nie widzę tego, żeby niania z nami mieszkała. Mi się to nie podoba. I tak na co dzień mamy dwa razy w tygodniu panią Lesię, tutaj Rafał się kręci. I tak jakby nie jesteśmy sami – wyznała szczerze Andziaks.
ZOBACZ TAKŻE: Andziaks zaserwowała przyjacielowi Luki lody ze SWOJEGO MLEKA. "Przerażające, co oni dla rozgłosu zrobią"
WIDEOAndziaks szczerze o współpracach: "Ja wiem, że mój Instagram jest słupem reklamowym"
W dyskusję włączył się również Luka, który zauważył, że choć wpuszczenie obcych osób do domu wymaga budowania relacji i zaufania, to całodobowa obecność niani w lokum i wspólne noce przekraczają jego granice komfortu.
To jest kwestia zaufania, poznania człowieka i wpuszczenia go do rodziny, ale spanie to już jest too much nawet dla mnie – tłumaczył ukochany Andziaks.
Andziaks rozprawia na temat opiekunki do dzieci
Mimo że całodobowa opieka nie wchodzi w grę, celebrytka nie skreśla pomysłu na zatrudnienie niani raz na zawsze. Angelika doskonale zdaje sobie sprawę, że dodatkowe ręce do pracy mocno ułatwiłyby jej godzenie obowiązków zawodowych z macierzyństwem. Okazuje się, że youtuberka byłaby skłonna otworzyć się na pomoc, ale wyłącznie w trybie sezonowym.
Jak ktoś pyta mnie o nianię, szczerze chciałabym na ten czas jesienno-zimowy, później nie. To ułatwiłoby mi pracę – podsumowała.
Rozumiecie?
ZOBACZ TAKŻE: WAŻNY DZIEŃ w życiu Andziaks: zaliczyła lot klasą EKONOMICZNĄ z dwójką dzieci. Gratulujecie?