Wymęczona (?) Mandaryna TULI SIĘ do Krystiana Rzymkiewicza po wspólnym treningu do "TzG". Michał będzie zazdrosny?
Marta "Mandaryna" Wiśniewska intensywnie przygotowuje się do występów na parkiecie "Tańca z Gwiazdami". Piosenkarka od dłuższego czasu wylewa siódme poty na sali pod czujnym okiem tancerza Krystiana Rzymkiewicza. Fotoreporterzy przyłapali parę po jednym z morderczych treningów. Uwagę zwracały nie tylko ich zgrane stylizacje, ale przede wszystkim zaskakujące rekwizyty wyciągane z bagażnika.
Wymęczona (?) Mandaryna TULI SIĘ do Krystiana Rzymkiewicza po wspólnym treningu do "TzG". Michał będzie zazdrosny?
Przygotowania do kolejnej edycji tanecznego show ruszyły pełną parą, a Mandaryna należy do gwiazd, które nie oszczędzają się na parkiecie. Piosenkarka od dłuższego czasu trenuje pod okiem swojego partnera, Krystiana Rzymkiewicza. Co ciekawe, miłość do tańca towarzyszy jej nie tylko na oficjalnych próbach. Niedawno celebrytka zaskoczyła fanów w mediach społecznościowych, pokazując, jak pląsa w domowych pieleszach u boku swojego "eks-obecnego" męża, Michała Wiśniewskiego. Formy i zapału do tańca z pewnością jej nie brakuje.
Po jednym z ostatnich wyczerpujących treningów fotoreporterzy przyłapali taneczny duet na parkingu. Kiedy Krystian i Marta otworzyli bagażnik samochodu, oczom obecnych ukazał się wyjątkowo nietypowy widok. Gwiazda wyciągnęła z auta plastikową konewkę, podczas gdy tancerz sięgał po łopatę z drewnianym trzonkiem. Czyżby artystka planowała szybkie porządki w ogródku, czy może ogrodniczy sprzęt posłuży jako fikuśne rekwizyty w nowym układzie choreograficznym?
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz chyba postanowili zgrywać się nie tylko w układach tanecznych, ale również w outfitach. Na zdjęciach widać, jak oboje mają na nogach identyczne, srebrzyste modele butów.
Po rozpakowaniu manatków i przejrzeniu wyposażenia bagażnika para spędziła jeszcze chwilę na wspólnej rozmowie. Zanim Mandaryna wsiadła do swojego samochodu i odjechała w swoją stronę, duet pożegnał się wyjątkowo ciepłym i serdecznym uściskiem.
Sami zobaczcie.